Kiedy jesteśmy na zakupach lub w trakcie poszukiwania w Internecie produktu, który nas interesuje, zwracamy uwagę na jego cenę oraz jakość. Kolejnym ważnym kryterium, którym kierujemy się przy wyborze są nasze preferencje smakowe, zapachowe, wizualne itd. Wielu konsumentów przywiązuje się także do konkretnej marki. Ale jest jeszcze jeden szczegół, na który warto zwrócić uwagę, kraj pochodzenia danego towaru. Wtedy mamy szansę zastanowić się na tym, czyją gospodarkę wesprzemy robiąc zakupy.

Patriotyzm konsumencki jest trendy

Przed laty na polskim rynku dostępne były wyłącznie polskie produkty lub pochodzące z innych państw bloku komunistycznego. Klient nie miał większego wyboru i cieszył się, że cokolwiek może kupić. Po upadku komuny doznaliśmy swoistego szoku, bo zachodnie i amerykańskie towary znanych marek zaczęły do nas płynąć szerokim strumieniem. Produkty były atrakcyjniejsze wizualnie i prezentowały lepszą jakość, więc kupowaliśmy je chętniej.  W wyniku tej tendencji polskie firmy znikały z rynku jedna po drugiej, aż zostały tylko te, które nadążały za zachodnią konkurencją.

Z czasem jednak sytuacja na rynku zaczęła się zmieniać i polski rynek zaczął się rozwijać. Mamy coraz więcej swoich rodzimych marek, które oferują polskie produkty dobrej jakości. Problem w tym, że przez długi okres wykształciły się już w nas pewne nawyki i przyzwyczajenia, przez co wiele osób przywiązało się do obcych marek. Na szczęście pojawiła się moda na patriotyzm konsumencki i polski klient zaczyna bardziej wnikliwie i świadomie analizować swoje wybory podczas zakupów.

Korzyści z patriotycznego kupowania

Choć samo określenie brzmi nieco zaściankowo to jednak idea jest zacna. Wybierając polskie produkty odnosimy korzyści nie tylko osobiste, bo patriotyzm konsumencki wspiera znacznie rodzimą produkcję i handel, a to zawsze przynosi pozytywne skutki. Oczywiście bycie takim patriotą nie oznacza, że mamy kupować wyłącznie polskie wyroby i nie zwracać uwagi np. na zbyt wysoką ceną lub rażąco niską jakość. Chodzi o zachowanie odpowiedniego balansu, który nie nadwyręży portfela a wesprze lokalny rynek. Kilka przykładów:

  •         Osiedlowy sklep. Patriotyzm konsumencki to nie tylko kupowanie polskich wyrobów, to również wspieranie polskich sklepów, restauracji, punktów usługowych czy wytwórców. Zagraniczne sieci handlowe do niedawna przyciągały nas niskimi cenami, ale obecnie ta sytuacja ulega zmianie. Ceny w marketach często bywają na takim samym poziomie co w sklepach osiedlowych albo w niższej kwocie oferuje nam się towar słabej jakości. Warto więc zapłacić parę złoty więcej i kupić smaczne i świeże produkty spożywcze u pani Basi na straganie lub u pana Janka w sklepiku na rogu.
  •         Polskie owoce i warzywa. To temat, który od lat oburza naszych rolników i sadowników. Polski rynek jest zalany produktami zagranicznymi, w niższej cenie i niskiej jakości, która dodatkowo jest osłabiona dalekim transportem. A wybierając produkty z polskich gospodarstw zjemy smaczniej, zdrowo, niejednokrotnie taniej i w dodatku wesprzemy naszą gospodarkę.
  •        Produkty przemysłowe, odzież. Oczywiście nie zawsze mamy szansę w tym przypadku wybierać polskie produkty, ale kiedy jest taka szansa warto spróbować, zwłaszcza kiedy trafiamy na rzecz dobrej jakości. Co zyskujemy? Miłą świadomość, że polskie też może być dobre, a dodatkowo nie wspieramy krajów, które produkują tanio, ale po drodze łamią prawa człowieka i niszczą środowisko naturalne.

Czy korzyści z takiego kupowania są warte niewymierne. Ale przecież patriotyzmu, również tego konsumenckiego nie można przeliczać tylko na pieniądze. Tu liczy się również satysfakcja. zachodu, każdy musi odpowiedzieć sobie sam, tym bardziej, że w pewnej części są one08

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *